kurthm5

Wyprzedaję szafę Marty

I przyszedł czas na wywietrzenie szafy Martusi.

Nie zdobyłabym się na to, bo raczej z tych zbieraczy i chomików jestem.

Ale zainspirowała mnie mama Makóweczek swoim wpisem o sposobach na tanie kupowanie rzeczy dla Malucha. Jeśli jeszcze Was u nich nie było, koniecznie zobaczcie.

I tak na aukcję trafiło parę rzeczy Marty plus wózek spacerówka.

Jeśli tylko macie ochotę to zajrzyjcie TUTAJ dla siebie bądź dla kogoś, kogo znacie.

Rozpowszechnianie mile widziane i bardzo dziękować.

Ściskam

Zdjęcia są podlinkowane do aukcji.

kurtlis4

kurthm3

kurtzara3

kombi

kamilis

wozekdot

“Tajemnice Pigalonii” … czas odkryć !!! – książki do wygrania!!

pigal

Dla miłośników odjechanej akcji, w abstrakcyjnym świecie i w czasach, które może nigdy nie nadejdą!

Dla wszystkich pasjonatów since fiction !

manufstefymetka

 

Dla ciekawych świata, którego nikt nigdy nie opisał !!!

Dla tych, którzy kochają intrygi, w tym miłosne, spiski i knucia!

J.J. Renert oddaje w nasze ręce kawał fantastycznej opowieści ni mniej ni więcej tylko o świniach, których pierwowzorów szukać możemy wśród dzisiaj żyjących homo sapiens. Uchyla rąbka tajemnic alkowy prezydentów, ministrów, ich żon i kochanek.

Idealny materiał na komiks!! Mam nadzieję, że takie właśnie będą losy mieszkańców Pigalonii: przeniosą się do świata komiksów i po raz kolejny podbiją moje serce!

Jeśli Twoja wyobraźnia nie zna granic, jeśli Twoje poczucie humoru jest bez ograniczeń i jeśli Ty gotowy jesteś na spotkanie z czymś, czego jeszcze żadna półka księgarska nie widziała, ta książka jest dla Ciebie!!!

Daj sobie szansę na wygranie “Tajemnicy Pigalonii” J.J. Renerta !

Polub Pigalonię na FB.

https://www.facebook.com/Pigalonia?fref=ts

Podziel się nią ze swoimi znajomymi na FB.

Wystarczą te dwie rzeczy, żebyś mógł wziąć udział w losowaniu DWÓCH egzemplarzy książki !

I teraz największa niespodzianka!!!

Mimo, że Renert zaszył się w miejscu, o którym nikt nie wie, mnie udało się do niego dotrzeć. Zajęło mi to dwa miesiące, ale w końcu zapukałam do jego drzwi.

Kiedy opowiedziałam mu, przez co musiałam przejść, żeby przed nim stanąć uznał, że moje wysiłki muszą być nagrodzone i te dwie książki, które możesz wygrać w konkursie, będą miały osobiste dedykacje właśnie od samego Renerta.

Czyż nie cudowne??

Konkurs trwa do 15 sierpnia!!

Do dzieła !!!

Powodzenia kochani…

pigal10

 

 

Jadę na detoks

Tak, tak. Dotarłam do miejsca na końcu drogi. Dalej nie ma nic.

Jeśli chcę wrócić tam gdzie byłam, tam gdzie miałam więcej niż jeden wybór dokąd mogę pójść, muszę iść na odwyk.

Tak więc… rozstaję się  z… komputerem !!!

Ha ha!!

Wyjeżdżam na trzy długie tygodnie i nie zabieram go ze sobą.

To jak odstawienie.

Ciekawe po jakim czasie dopadną mnie pierwsze jego objawy.

Ale mam to gdzieś.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy praktycznie się z nim nie rozstawałam.

Od pisania bolą mnie nadgarstki, szczypią oczy, w czaszce mi szumi i puchną mi nogi w pozycji siedzącej.

Od natłoku bezsensownych informacji czytanych na portalach społecznościowych, robi mi się niedobrze.

Włączając komputer drżą mi ręce i pocę się pod pachami.

Jednym słowem, DOŚĆ !!

Zabieram ze sobą książki i gazety.

Będę czytać, przewietrzać zwoje mózgowe, pochłaniać jod i wcierać piasek w popękaną skórę i stopy.

Tonami będę pochłaniać wędzone ryby, strzelać z pestek czereśni na plaży zza parawanu i smarować chemią przeciw komarom.

I przy każdym zdjęciu nie będę myślała, czy to się nadaje na bloga, czy nie. Czy może powinnam to opisać, czy może olać, bo przecież i tak czytają tylko przepisy.

Albo czy tę chwilę, ten moment, to światło czy listek powinnam udostępnić na fejsie czy nie? Czy napisać, że właśnie “piękna fala uderzyła w cudownie zarysowaną linię brzegową tuż obok mnie”? Co za dno….

Zbyt ulotne potrafią być chwile z bliskimi, żeby patrzeć na nie wyłącznie przez aparat fotograficzny…

Taki mam plan i tego będę się trzymać !!!

Nara.

“Mamo, daj mi ryyyyybkę!!!!”

moellersdzieciŹródło: www.mollers.pl

Jako dziecko na słowo “tran” uciekałam byle było dalej. Moja Mama próbowała wszelkimi sposobami przekonać mnie do niego, że zdrowy itp. Ale w smaku był tak ohydny, że chowałam się pod stół, byle tylko go nie wypić.
Dzisiaj, dzięki pomysłowości producentów Moeller’s, dzieci aż garną się do przyjmowania tranu. Wyczarowali bowiem RYBKI żelki o smaku coli – tak przynajmniej smakują mojej Marcie, która z zegarkiem w ręku pilnuje żeby dostać swoją dzienną porcję dwóch uroczo pomarańczowych rybek!! Polecam wszystkim Maluchom:))

Oczywiście do wygrania w konkursiku;) http://www.getmama.pl/index.php/konkurs-z-mollers-czas-zaczac-na-zdrowie/

Byłam, zawiesiłam i … dobrze się bawiłam

wiatraki1Kawiarnia “Wiatraki Dwa”, Warszawa, ul. Kubusia Puchatka 8

Akcja “Zawieszona kawa” wzbudza tyle pozytywnych emocji ile kontrowersji.

Piszą o niej gazety, mówi się o tym w TV, radio i pisze w sieci.

Zanim jednak cokolwiek się o tym powie czy napisze, należało by zwrócić się do źródła, czyli dowiedzieć się o co właściwie chodzi w tym zawieszaniu kawy? Czy się bierze kubek, filiżankę i wiesza na kołku? A czy może trzeba zawiesić głos, kiedy składa się zamówienie na kawę? To dla biednych, spragnionych czy nadętych yuppies, którzy nie mają na co wydawać pieniędzy i wywalają kasę bez sensu?? “O co w tym chodzi, hmmm?”

Czytaj dalej

Konkurs z Möller`s czas zacząć – na zdrowie :))

moellersgora

Jakiś czas temu na moim profilu na FB namawiałam Was do podzielenia się z marką Möller`s swoimi radami w zakresie opieki nad Maluszkami.

Möller`s te wszystkie Wasze, i nie tylko Wasze rady, zebrał i powstał wspaniały e-book, poradnik dla rodziców. Wśród mam, które podzieliły się swoimi spostrzeżeniami, widzę “moje” Mamy, co sprawia mi ogromną frajdę i serdecznie Wam dziękuję za udział w tym projekcie.

Czytaj dalej